fbpx

Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas. Spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów a głupstwem dla pogan (1Kor 1,18-23).

 

Przytoczone wyżej słowa św. Pawła przypominają nam o ważnej, jeśli nie najważniejszej powinności: głoszenia słowa Bożego. Wagę tego zadania, a zarazem przywileju podkreśla sam Apostoł Narodów w innym miejscu, kiedy to świadomy spoczywającego na nim obowiązku, woła: Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! (1Kor 9,16). Dlatego też głoszenie Dobrej Nowiny wyróżnił spośród innych zadań, czemu wyraz daje, gdy pisze: Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża (1Kor 1,17). Zatem nie chodzi tutaj o jakiekolwiek głoszenie i nie chodzi o głoszenie czegokolwiek, ale Apostoł wskazuje na to, że w głoszeniu Ewangelii przede wszystkim należy zatroszczyć się o krzyż Chrystusa. To właśnie Chrystus ukrzyżowany jest Odwiecznym Słowem Ojca, Słowem Wcielonym. To On obiecał, że zostanie z nami aż do skończenia świata, a swoją obietnicę realizuje przede wszystkim poprzez Eucharystię, uobecniającą Jego zbawczą Ofiarę i głoszenie słowa. - Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów a głupstwem dla pogan (1Kor 1,22-23). 

Pierwsze wspólnoty chrześcijańskie do których zwraca się Paweł, wiedzą doskonale, że Chrystus już zmartwychwstał i żyje, ale Apostoł z palącą troską przypomina nie tylko sobie współczesnym, ale każdemu z nas, że Zmartwychwstały jest zawsze tym, który został ukrzyżowany, że tak, jak Chrystusa nie można oddzielić od Jego zbawczej Ofiary, która dokonała się na krzyżu, tak też głoszenia orędzia o zbawieniu nie można oderwać od Jego Paschy. Pierwszym zadaniem Kościoła, a zatem każdego ruchu, każdej wspólnoty kościelnej, wreszcie każdego chrześcijanina (każdy ochrzczony ma udział w prorockiej misji Kościoła) jest ewangelizacja - głoszenie Ewangelii Chrystusa, która swoją moc czerpie z ofiary krzyża. 

Warto zapytać o to, co znaczy ewangelizować i jak mam to robić? Znowu z odpowiedzią przychodzi tegoroczny patron: głosić tak, „aby nie zniweczyć Chrystusowego krzyża”. Dlatego najpierw sam muszę się zakorzenić w krzyżu Chrystusa, jako drzewie życia, bo w przeciwnym razie, powtarzając, jakże ważne prawdy: „Jezus żyje!”, „Bóg jest miłością!”, „Alleluja!” - mogę uprawiać pobożną propagandę, która może drażnić bardziej, niż pobudzać do nawrócenia. Zarówno Chrystusowi, jak św. Pawłowi zależy nie tyle na tym, żeby Ewangelię powtarzać, ale na tym, żeby ją głosić – Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (Mk 16,15). To głoszenie ma się wydobywać nie tyle z ust, co z głębi ducha, i ma być nie tyle powtarzaniem intelektualnie poznanej prawdy, co dzieleniem się z innymi ze spotkania Zmartwychwstałego, abyśmy za św. Janem mogli powiedzieć: Głosimy wam, co ujrzeliśmy własnymi oczami i na co patrzyliśmy, i czego dotykały nasze ręce (J 1,1). „Nemo dat quod non habet” – „niczego nie dam, czego nie posiadam” - mówi łacińskie adagium, a św. Augustyn podobnie ujmując tę prawdę, powiedział, do tych, którym pasterzował: „Karmię Was tym, czym żyję”. 

Życie Paschą Jezusa jest poniekąd warunkiem ewangelizacji. Aby głosić Dobrą Nowinę, samemu muszę zanurzyć się w krzyżu Jezusa, w Jego śmierci, a raczej pozwolić Mu mnie zdobyć (sam zostałem zdobyty przez Jezusa Chrystusa Flp3,12). Św. Paweł wyznaje szczerze, że Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, aby zyskać sprawiedliwość, pochodzącą od Boga, opartą na wierze przez poznanie Go: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak też udziału w jego cierpieniach w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych(Flp 3,8-10). Te „śmieci”, o których pisze św. Paweł, to jest to wszystko, co przeszkadza być w pełni dla Jezusa. Wydaje się, że Apostoł stoi już jakby obok tych śmieci, że został z nich oczyszczony. Oczyszczenie w duchowości chrześcijańskiej wiąże się z cierpieniem, z umieraniem „starego człowieka” i rodzeniem w bólach synów Bożych, to znaczy z wejściem w Paschę Jezusa. „Zgorszenie” i „głupstwo” krzyża polegają właśnie na fakcie, że tam, gdzie zdaje się być wyłącznie niepowodzenie, cierpienie, porażka, tam właśnie jest cała moc bezgranicznej Miłości Boga, ponieważ Krzyż jest wyrazem miłości, a miłość jest prawdziwą mocą. Dlatego głoszenie Chrystusa ukrzyżowanego jest głoszeniem miłości i mocy, która objawia się właśnie w tej pozornej słabości. Dlatego św. Paweł właśnie z tego, że słowa „krzyż”, uczynił podstawowy punkt swego przepowiadania. 

Słowa: „Jezus Panem!”, wołanie: „Jezus żyje!”, czy śpiew „Alleluja”, których często używamy i którymi się posługujemy w naszych wspólnotach, na spotkaniach modlitewnych czy podczas ewangelizacji, niosą w sobie pewien ładunek Bożej mocy i orędzie o zbawieniu. Ale istnieje też niebezpieczeństwo, że mogą pozostać kolejnym sloganem czy pustosłowiem, jeżeli nie są zakorzenione w naszym życiu, w naszej codzienności, w postawy, gesty, sposób bycia. Jeżeli nie kształtują naszej duchowości, nie rewidują sumienia, nie wypływają z osobistej więzi z Panem, tak naprawdę zapominamy, że wielkanocne „Alleluja” jest pieśnią zwycięstwa nad ciemną nocą Wielkiego Piątku, nad potęgą grzechu i ludzkiej słabości i nad odwiecznym wrogiem ludzkości, pokonanym ostatecznie na drzewie krzyża.

By nie zniweczyć Chrystusowego krzyża - to Pawłowe wezwanie dla wszystkich, którym zależy na tym, aby słowo Boże mogło biec, którzy zatroskani są o głoszenie Dobrej Nowiny, ale jest to również zaproszenie do odkrywania tajemnicy krzyża, jego zbawczej mocy. Głoszenie Chrystusa ukrzyżowanego to jednocześnie dawanie nadziei tym, którzy w różny sposób zostali ukrzyżowani, a dla których krzyż jest zgorszeniem, głupstwem i hańbą. Głoszenie mocy krzyża, to wnoszenie Światła w ogromne niekiedy przestrzenie ciemności ludzkich serc, to manifestowanie orędzia o zbawieniu, dokonanym na drzewie krzyża. Ciągle jednak trzeba pamiętać, że świadectwo słów ustępuje miejsca świadectwu czynów, dlatego pierwszym głoszeniem jest życie Paschą Jezusa w codzienności, biorąc swój krzyż na każdy dzień jak Marta Robin, Matka Teresa z Kalkuty, Jan Paweł II, czy wielu innych, może miej znanych. Oni nie musieli wiele mówić, aby być światłem dla świata, ponieważ głosili Ukrzyżowanego, nosząc w sobie „konanie Jezusa”.

Nie zniweczyć Chrystusowego krzyża, to wykorzystać każde cierpienie, każdą spotkaną przykrość, chorobę, niepowodzenie dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół (Kol 1,24), to włączyć się w apostolat cierpienia. Chrystus potrzebuje cierpienia wielu osób, gdyż dopełnia się miara grzechu, nieprawości, jakby owo „misterium iniquitatis”, „tajemnica niegodziwości”, osiągała swój szczyt. Dlatego potrzebni są cisi pomocnicy krzyża, którzy „dopełniają braki udręk Chrystusa”. To apostolstwo cierpienia nabiera w obecnych czasach szczególnego znaczenia, dlatego głoszenie Chrystusa ukrzyżowanego może ukazać człowiekowi, często zagubionemu i osamotnionemu w cierpieniu, głęboki sens ofiary i krzyża, i jego niekwestionowaną wartość. Krzyż jest miejscem rodzenia świętości, jest łożem boleści, ale też mocy, ołtarzem, na którym w całopalnej ofierze jednoczymy się z Ofiarą Chrystusa. 

Biblioteka formacji
„Nieustannie stykamy się, jeśli nie poprzez doniesienia mediów, to we własnych kontaktach, z kryzysem wspólnoty. W pewnym momencie osoba uświadamia...
Napełnienie Duchem Świętym i doświadczenie żywej, radosnej wspólnoty chrześcijańskiej, jakie staje się udziałem wielu osób w grupach i wspólnotach...
Od czego zacząć? Czy od przypomnienia i ogólnego rozważania, że w drugiej połowie XX wieku i aż po dzień dzisiejszy, nastał kryzys w przystępowaniu...
Jednym ze środków rozwoju życia duchowego są sakramenty. Przez nie - przy pomocy znaków - widoczna staje się niewidzialna łaska, która spływa na...
Z o. Robertem Bujakiem SJ, rozmawia Agnieszka Strzępka. Agnieszka Strzępka: Po co człowiekowi spowiedź? Dlaczego may się spowiadać? o. Robert Bujak...
Newsy
Drodzy Liderzy, Animatorzy, członkowie grup modlitewnych i wspólnot Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym! W związku z rozprzestrzenianiem się pandemii...
Nowa wizja funkcjonowania i współpracy Krajowego Zespołu Koordynatorów Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym (KZK), przedstawienie bp Andrzeja...
"Duch Jezabel nie działa nigdy sam. Nie chce być łatwo rozpoznany, dlatego „współpracuje” z duchem podziału. Jeśli w jakiejś wspólnocie kościelnej...
„Narodziny Jezusa nie zapewniają uspokajającego ciepła w kominku, ale boski dreszcz, który wstrząsa historią. Boże Narodzenie to zwycięstwo pokory...
Zmarł Bp Bronisław Dembowski, wieloletni i wypróbowany Przyjaciel Wspólnot Odnowy w Duchu Świętym, delegat KEP dla Odnowy oraz świa dek powstającej...