fbpx

Św. Piotr zwraca uwagę na istniejące realnie zagrożenie człowieka od strony złego ducha, przeciwnika ludzkiego zbawienia, który jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć (1P 5, 8). Sobór Watykański II stwierdza natomiast, że „w ciągu całej historii ludzkiej toczy się ciężka walka przeciw mocom ciemności, która trwać będzie do ostatniego dnia, według słowa Pana” (GS 37). Grzech pierworodny spowodował, że „jest wewnętrznie rozdarty. Z tego powodu życie ludzi, jednostkowe i zbiorowe, przedstawia się jako dramatyczna walka między dobrem i złem, światłem i ciemnością, a człowiek odkrywa, że jest niezdolny zwalczać skutecznie o własnych siłach napaści zła” (GS 13).

 

Największym zagrożeniem dla człowieka jest nie tylko zło samo w sobie, ale także jego zakamuflowane formy, które we współczesnej cywilizacji przedstawiane są często jako pozorne dobro, co sprawia, że łatwo wślizgują się do serc i umysłów ludzi. I tak w imię niczym nie ograniczonej wolności lansuje się swawolę, tolerancją można wytłumaczyć postawy uchodzące dotychczas za gorszące i będące w opozycji do naturalnego porządku ustanowionego przez Stwórcę, a za prawdę uważa się to, co wg subiektywnej opinii jednostki uchodzi za prawdziwe, promując tym samym relatywizm moralny i etyczny.

Szatan przedstawia się jako anioł światłości, by w ten sposób niszczyć, zwodzić i oszukiwać człowieka, prowadząc go ku wiecznej zagładzie. Jednym z największych sukcesów diabła jest to, że wielu ludzi, również tych, którzy deklarują na co dzień swoją przynależność do Kościoła, w niego nie wierzy. W tym kontekście niebezpiecznym staje się trywializowanie osoby złego ducha, pomijanie faktu jego realności i możliwości szkodzenia człowiekowi lub niewiara w jego rzeczywistą obecność. Jako narzędzie obrony przed mocami ciemności, św. Paweł stawia wiarę jako tarczę, dzięki której można zgasić wszystkie pociski Złego (por. Ef 6, 16). Św. Piotr natomiast wzywa do czujności i trzeźwego myślenia wobec panoszących się ataków mocy ciemności (por. 1 P 5, 8).

Kościół troszczy się o zbawienie ludzi, a kontynuując misję Chrystusa, staje w obronie zagrożonych różnymi formami zła poprzez szerzenie Królestwa Bożego, niesienie nadziei i moralnego wsparcia oraz pomocy osobom bezradnym w obliczu agresji księcia „tego świata”. Odpowiedzią Ducha Świętego na zjawisko demonizmu jest powstawanie coraz liczniejszych, charyzmatycznych grup modlitewnych. Kościół, odczytując znaki czasu, coraz bardziej odkrywa znaczenie elementu charyzmatycznego, przyjmując „z wdzięcznością i ku pociesze” te dary, które Duch Święty wzbudza w Mistycznym Ciele Chrystusa (por. LG 12).

Religijny i wierzący

Człowiek, ze swej natury istota cielesno-duchowa, nie może poprzestać tylko na zaspokajaniu potrzeb ciała i prymitywnych instynktów. Potrzeba otwierania się na świat duchowy jest wpisana w ludzką naturę i człowiek nie może jej wyeliminować. Pierwiastek duchowy w człowieku powoduje, że jest on z natury swej bytem religijnym. Dlatego w jego życiu hierarchia wartości nie może być obojętna wobec religii (por. KKK 28, 44; PDV 37). Przez religię można rozumieć relację człowieka do tego co duchowe, związane z kultem, mające źródło w głębi ludzkiej natury. Tak więc, człowiek ze swej natury jest istotą religijną, natomiast z łaski - wierzącą, dlatego pozbawiając się łaski wiary (np. jako konsekwencji jej odrzucenia), nie jest pozbawiony „duchowej potencji” świadczącej o jego religijności, która z kolei przynależy do ludzkiej natury. Ta naturalna religijność koncentruje człowieka i odnosi w swojej relacji do tego, co pozaziemskie, mistyczne, transcendentalne.

Współczesny człowiek korzystając z olbrzymich możliwości, jakie niosą za sobą nowe technologie, potrafi w wielu dziedzinach przekraczać siebie, często jednak w sprawach duchowych jest bezradny lub ograniczony. Ta bezsilność powodowana jest tym, że w wielu przypadkach nie odczuwa potrzeby kontaktu z Bogiem, lub zatracił umiejętność właściwego rozeznawania rzeczywistości duchowych. Taki stan rzeczy doprowadza do ulegania wpływom błędnych ideologii, czy fałszywym duchowościom. Konsekwencją tego może być uwikłanie się w pokusę samowystarczalności, skoncentrowanie własnej egzystencji głównie na sferze materialnej, fascynacja cielesnością i doczesnością. Wspomniane czynniki implikują przyjęcie życiowych postaw i przekonań będących dalekimi od tego, co duchowe i nadprzyrodzone. Taki człowiek, ulegając presji przyziemności i własnej interesowności, traci wrażliwość duchową i możliwość właściwego rozeznawania pomiędzy dobrem a złem, prawdą a fałszem. Z czasem poddaje się wpływom fałszywych duchowości i pseudomistyki, za którymi nierzadko kryją się podstępne działania złych duchów.

Potrzeba komunikowania się i nawiązywania relacji ze światem nadprzyrodzonym nie zawsze idzie w parze z umiejętnością rozeznawania tego, na jaką rzeczywistość człowiek się otwiera. Dlatego istnieje ogromna potrzeba ukazywania fałszywych dróg i zagrożeń oraz niebezpiecznych praktyk, które w konsekwencji mogą prowadzić do duchowego zniewolenia.

Źródła zniewolenia

Mistrzowie życia duchowego wskazują cztery podstawowe źródła zniewolenia, którymi są: grzech, pożądliwość cielesna człowieka, świat ze swoimi pokusami i filozofią antychrześcijańską oraz szatan, wróg tego, co przynależy się Bogu.

Natura ludzka, choć sama w sobie dobra, została skażona poprzez grzech pierworodny, w konsekwencji czego człowiek jest bardziej skłonny do wyboru zła, niż dobra. Jan Paweł II, nawiązując do św. Augustyna, który grzech pierworodny określa jako „miłość siebie aż do negacji Boga”, wskazuje, że miłość własna, popchnęła pierwszych rodziców ku pierwotnemu nieposłuszeństwu, które dało początek rozszerzaniu się grzechu w całych dziejach człowieka. Grzech, jako akt wolności człowieka, jest nieposłuszeństwem wobec Boga. Jan Paweł II wskazuje, że „wyłączenie Boga, zerwanie z Bogiem, nieposłuszeństwo wobec Boga: w ciągu ludzkiej historii było zawsze i jest grzechem, - przejawiając się w różnych formach - który może dojść aż do zaprzeczenia Boga i Jego istnienia; jest to zjawisko ateizmu” (RP 14). Pod ludzką warstwą grzechu działają czynniki, które stawiają człowieka poza nim samym, na pograniczu, gdzie ludzka świadomość, wola i wrażliwość stykają się z siłami ciemności, które wg św. Pawła działają w świecie i niemal go opanowują (por. Rz 7, 7-25; Ef 2, 2; RP 14).

Człowiek w swoim życiu dostrzega, że podlega różnym pragnieniom, uczuciom, że towarzyszą mu różne skłonności i ulega cielesnym pożądliwościom. Te siły i tendencje mają wpływ na jego zachowanie i działanie. Staje się terenem walki i zmagań. Oto, czego was uczę - mówi św. Paweł - postępujcie wg Ducha a nie spełniajcie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało i nie ma między nimi zgody (Ga 5, 16-17). Rodzi się konieczność podejmowania decyzji działania pod wpływem jednej siły, gdyż działanie pod wpływem obu sił, przez dłuższy czas jest niemożliwe, ponieważ ze swej natury są to siły ze sobą sprzeczne.

Istotnym źródłem wszelkich zniewoleń jest szatan, który tak może manipulować naszą wolnością, że zostaje ona wciągnięta w bunt przeciw Stwórcy, a przez to będzie zniewolona jego działaniem. Zły duch jest bytem stworzonym, duchowym, realnym, inteligentnym, który „działa w świecie przez nienawiść do Boga i Jego Królestwa w Jezusie Chrystusie, a jego działanie powoduje wielkie szkody - natury duchowej a pośrednio nawet natury fizycznej - dla każdego człowieka i dla społeczeństwa” (KKK 395). Paweł VI stwierdza, że „diabeł jest źródłem nieszczęścia człowieka i jest nieprzyjacielem numer jeden, niedoścignionym kusicielem. Wiemy zatem, że ten byt ciemny i przerażający istnieje naprawdę, że ze zdradzieckim podstępem działa dalej. Jest ukrytym nieprzyjacielem, siewcą błędów i nieszczęść w ludzkiej historii”. W terminologii biblijnej uważany jest za ojca kłamstwa i tak go określa Chrystus (por. J 8, 44-45). „Jest on podstępnym niszczycielem harmonii moralnej człowieka, istotą przewrotną, ukrytym uwodzicielem, który umie do nas przeniknąć poprzez zmysły, wyobraźnię, pożądliwości, złudne myślenie czy nieuporządkowane kontakty społeczne, wpływa na nasze działanie starając się doprowadzić do odstępstwa. Na tyle jest szkodliwy, na ile upodabnia się do naszej struktury fizycznej czy psychicznej lub naszych instynktownych czy ukrytych dążeń”.

Negatywny wpływ złego ducha sprawia, że poglądy wielu ludzi stają się niepewne, zaciemnione, a ludzka ciekawość rzeczywistości nadprzyrodzonych może prowadzić do zgubnych konsekwencji i otwarcia duchowych furtek dla niego. Dlatego, jeśli ktoś nie czuwa nad sobą z moralnym rygorem, wystawia się na wpływ tajemnicy bezbożności, do której nawiązuje św. Paweł (2Tes 2, 3-12).

Zniewolenie duchowe może być konsekwencją świadomego wyboru człowieka przez zawarcie kontraktu z diabłem poprzez pakt (np. w sektach satanistycznych) lub z powodu alienującego wydania się na łup grzechu (np. dewiacje seksualne, narkotyki, zaangażowanie w demoralizujące praktyki sekt czy subkultur). Może też być konsekwencją relacji z operatorami okultystycznymi. Znawcy tematu wskazują także m.in. fakt zniewoleń duchowych na skutek prób koncentracji umysłowej w celu podwyższenia swoich zdolności, które są praktykowane za pomocą medytacji transcendentalnych lub praktykowania jogi. Przestrzegają również przed negatywnym wpływem doświadczenia alienacji psychicznej, dokonującej się przez przyjmowanie narkotyków, nadużywanie alkoholu czy przedawkowanie leków.

Innym niebezpiecznym mechanizmem, który jest wykorzystywany przez demony, jest pogoń za niczym nieograniczoną wolnością, w imię której człowiek dąży do uniezależnienia się od zasad moralnych i norm etycznych, co w konsekwencji prowadzi do przyjmowania postawy akceptacji wszelkiego zła. Ideolodzy tak rozumianej tolerancji wypracowali nawet psychologiczną teorię egotyzmu, która głosi, że nerwice są następstwem tłumienia w sobie popędów oraz nie zaspokajania pożądań. Doktryna ta, ukierunkowana głównie na młodzież, stara się wmówić, że „wolność” bez granic jest czymś najlepszym.

New Age

Do podstawowych zagrożeń życia duchowego należy New Age. Wg dokumentów Kościoła, „nie jest ruchem religijnym; nie jest także tym, co zazwyczaj rozumie się przez pojęcie „kultu” i „sekty”. Przenikając kultury i będąc obecny w zjawiskach takich, jak: muzyka, kino, seminaria, grupy dyskusyjne, ćwiczenia duchowe, terapie i inne liczne działania i wydarzenia jest o wiele bardziej rozpowszechniony i nieformalny. New Age generalnie jest kontynuacją tradycji gnostyckich, wiele czerpie z religii orientalnych, współczesnych nauk szczegółowych i pseudonaukowych hipotez. Rozwija się od ok. 30 lat, a bezpośrednim źródłem tej ideologii jest XIX-wieczna teozofia i antropozofia. New Age bazuje na synkretyzmie religijnym, a wiarę w osobowego Boga „zaraża” pogańską filozofią, zakorzenioną w przesądach, spirytyzmie i magii. Chrystusa uważa jedynie za jednego z wielu mędrców, a przyjmuje istnienie odległego, nieokreślonego, bezosobowego boga, utożsamianego z energią kosmiczną; każdy zaś człowiek posiada trochę tej boskiej energii, lecz musi ją w sobie uwolnić dzięki jodze lub innym technikom.

Ruch New Age miał doprowadzić do zmiany sposobu myślenia ludzi od myślenia logicznego do opartego na doświadczeniach mistycznych. Chodziło o przeniesienie punktu ciężkości skoncentrowanego na obiektywnym sposobie myślenia, na subiektywny sposób doświadczenia. W konsekwencji wartość i znaczenie prawdy, normowane jest i ustalane przez konkretnego człowieka, nie zaś z obiektywnej racji jej istnienia. Takie rozumowanie deprecjonujące obiektywizm, prowadzi do wykluczenia odpowiedzialności za innych ludzi, wykraczają oni bowiem poza subiektywne „interesy” jednostki. New Age zamazuje odrębność Boga i człowieka, co powoduje, że człowiek traci status stworzenia i grzesznika, a takie pojęcia jak: łaska, asceza, pokuta, zbawienie, grzech nie mają sensu. Poza tym, już na poziomie światopoglądu podważa podstawowe prawdy chrześcijańskie, modlitwa zostaje zastąpiona techniką, a grupy modlitewne - jak je określają zwolennicy ruchu - są grupami medytacyjnymi czy mediumicznymi.

Mediumizm

Jest to jedna z podstawowych technik New Age, polega na wchodzeniu w odmienne stany świadomości, które mają doprowadzić umysł do złączenia się z kosmosem lub duchami, które w nim są. Próbując zrozumieć New Age trzeba pamiętać, że największe niebezpieczeństwo, jakie niesie ono ze sobą, polega na bałwochwalczym kulcie. New Age głosi, że jeśli zjednoczy się przeciwieństwa, to osiągnie się pełnię doskonałości (holizm). Ta idea New Age „jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ zamazuje różnice pomiędzy dobrem i złem, niweluje zasadniczą przepaść pomiędzy Bogiem i szatanem. Ponadto sumienie człowieka musi umiejętnie oddzielać dobro od zła, tymczasem New Age głosi, że nie ma rozróżnień, że są one czymś błędnym, pozostałością stanu nieoświecenia, wyrazem niższej świadomości”. Taki punkt widzenia powoduje, że dobro i zło jest poza zasięgiem wyboru. Człowiek wiec będzie wybierał zło, nie wiedząc lub nie chcąc wiedzieć, że jego wybór jest grzechem. Swoje wartościowanie będzie opierał nie na prawdzie obiektywnej, która jest kryterium dobra, ale na tym, na ile dokonany wybór dostarcza mu przyjemności. Jeżeli dojdą do tego techniki wspierane środkami odurzającymi, to wtedy jakiekolwiek rozróżnienie jest niemal nieosiągalne. Tymczasem nauka Kościoła wskazuje na konieczność oddzielania dobra od zła w celu osiągnięcia świętości oraz problem współczesnego człowieka - utratę poczucia grzechu (por. RP 18).

Ideolodzy New Age często doświadczenie mediumiczne, czyli wyjście duszy poza ciało, nazywają doświadczeniem mistycznym, tymczasem nie ma ono z mistyką nic wspólnego. Doświadczenie mistyczne na gruncie chrześcijańskim dotyczy tylko Boga Osobowego i Transcendentnego. Doświadczenie mediumiczne odnosi się do wymiaru naturalistyczno-spirytystycznego i może otwierać na złe duchy. W chrześcijaństwie doświadczenie duchowe czy mistyczne zawsze odnosi się do Objawienia i poddawane jest obiektywnym kryteriom rozeznawania, zgodnych z nauką Kościoła. Kryteria te są lustrem dla doświadczeń mistycznych, subiektywnych ze swej natury.

Ludzie nie znający dobrze teologii chrześcijańskiej lub orędzia wiary, słysząc imię Chrystusa w koncepcjach New Age, dają się zwieść i myślą, że chodzi o tę samą osobę, którą opisują Ewangelie. Tymczasem New Age nie interesuje się Bogiem. Jezus z Nazaretu jest dla nich tylko człowiekiem na równi z Buddą, Zaratustrą czy Konfucjuszem. Jest to tylko przykład synkretyzmu religijnego, który dowolnie i w sposób nieuprawniony czerpie różne elementy z wielu religijnych tradycji i znajduje w nich wygodny dla siebie wspólny mianownik. Często ta wykładnia mija się z prawdą i tradycją chrześcijańską. Oczywiście w chrześcijaństwie też możemy mówić o „obrazie Boga” w nas, ale jest on jak „zarodek”, który musi się rozwinąć. Bóg może ponadto w nas przebywać (J 14, 23), ale nie jest to „bóg wewnętrzny” na sposób naturalnej konieczności. Człowiek osiąga przebóstwienie (theosis) przez aktywne szukanie i dążenie do Boga, przez łaskę Bożą i aktywną współpracę z nią w pełnej wolności. W New Age nie ma mowy ani o łasce, ani o wolności, co jest zasadniczą różnicą.

Bałwochwalstwo

Przyjęcie koncepcji Boga, jaką głosi New Age, jest niebezpieczne nie tylko od strony światopoglądowej, ale też kultycznej. Grozi idolatrią, a dokładniej autoidolatrią - samoubóstwieniem. Nie ma większego grzechu niż bałwochwalstwo, jest to wina najcięższa z możliwych, gdyż w tym przypadku człowiek czyni się Bogiem. W sensie duchowym jest to coś strasznego i już w tym momencie człowiek wchodzi w ciemne, demoniczne obszary działania. Demonologia uczy, że demony nie biorą się „znikąd”, przychodzą, gdy mają do czego przyjść, a tym co je zwabia zawsze jest grzech (zwłaszcza grzech idolatrii). Pismo Święte domaga się od człowieka, by nie wierzył innym bogom (bożkom) poza Bogiem i nie oddawał czci innym bóstwom poza Jedynym Bogiem, przypominając o odrzuceniu „bożków ze srebra i złota, uczynionych rękami ludzkimi”, które „mają usta, ale nie mówią, oczy mają, ale nie widzą” (por. Ps 115, 4-5). Bóg natomiast jest „Bogiem żywym”, który daje życie i działa w historii.

Bałwochwalstwo nie dotyczy tylko fałszywych kultów pogańskich. Pozostaje stałą pokusą wiary. Bałwochwalcą jest ten, kto „niezniszczalne pojęcie Boga odnosi do wszystkiego, tylko nie do Boga” (por. KKK 2112-2114). Dlatego techniki inicjacyjne i doświadczenia z „aniołami światłości” mogą doprowadzić do całkowitego zniewolenia człowieka, do opętania. Diabeł często może przejawiać się w pozytywnym świetle, o czym przestrzega św. Paweł (2 Kor 11, 14), a potwierdza św. Ignacy Loyola w swoich Ćwiczeniach Duchownych, przestrzegając przed złudzeniami stwarzanymi przez „anioła światłości”, dlatego chrześcijanin powinien być świadomy tego, że diabeł może przyjąć pozytywną, świetlaną, mistyczną postać przewodnika. New Age nie bierze pod uwagę tego niebezpieczeństwa na gruncie praktycznym, gdyż jego pseudoteologiczne teorie wykluczają taką możliwość.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że prekursorką New Age była osoba, która pałała nienawiścią do Kościoła, zwłaszcza tradycyjnego, katolickiego i prawosławnego, i która wyrażała się o nim jak najgorzej. Była ona wyznawczynią kultu Lucyfera, który dla niej był panem kosmosu i dobrym duchem. Dlatego New Age na płaszczyźnie kultu wyraża się w różnorakich praktykach okultystycznych, które bardzo często otwierają człowieka na działanie złych duchów, dlatego należy przyjrzeć się bliżej najbardziej powszechnym formom okultyzmu, będącym nie bez znaczenia dla życia duchowego.

Okultyzm

Leksykon duchowości katolickiej ujmuje okultyzm (łac. ocultus - tajemny zakryty) w dwóch znaczeniach: ścisłym - jako określenie praktyki nauk tajemnych (okultystycznych), w którym zakłada wiarę w istnienie takich nauk, charakteryzując okultyzm jako zmieszanie sfery naturalnej i nadnaturalnej, lokując go pomiędzy nauką a religią, jako szczyt nauki i najwyższa religia oraz w znaczeniu szerszym, w którym okultyzm rozumiany jest jako zbiorowa nazwa kultów i praktyk religijnych związanych z „tajemniczą stroną nadnaturalności”. Do nich zalicza się spirytyzm, teozofię, magię, czary i wróżbiarstwo, a niektórzy włączają tu nawet buddyzm tantryczny i satanizm.

Spirytyzm

Spirytyzm jest jedną z najbardziej powszechnych form okultyzmu. Jest to zespół wierzeń i praktyk opartych na założeniu, że istnieje łączność między medium (osobą której przekazywane są orędzia), a duchem, który je wysyła. Praktyki spirytystyczne znane są od niepamiętnych czasów. Biblia wyraźnie ich zakazuje (por. Lb 19, 31; 20, 6. 27; Pwt 18, 11; 1 Sm 28, 3-5), potępiali je Ojcowie Kościoła i sobory, uznając je za zwodnicze dzieło szatana. Zarówno Kościół katolicki jak inne Kościoły chrześcijańskie jednoznacznie przeciwstawiają się temu zjawisku, ponieważ jest ono całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem. Jednak zachwyt i pociąg do spirytyzmu wskazuje na to, że gdy gaśnie nadzieja na zmartwychwstanie, ludzie są gotowi chwycić się każdej nadziei na przetrwanie. Poza tym, ciekawość świata zmarłych zamyka oczy i serce na zakaz Boży dotyczący tej okultystycznej dziedziny wiedzy. Zmarli kontemplują Oblicze Boga lub też trwają na drodze oczyszczenia i zagłębiają się w uszczęśliwiającej miłości. Pismo Święte mówi, że dusze zmarłych należą do Boga (por. Mdr 3, 1), dlatego człowiek nie może mieć nad nimi władzy. Tymczasem są duchy, które podszywają się pod zmarłych, żeby nas zniewolić. Znamiennym jest również fakt, że współcześni psychologowie odradzają praktykowanie spirytyzmu i okultyzmu, bo statystyki pokazują, że wielu pacjentów szpitali psychiatrycznych, to właśnie adepci tego typu praktyk. Praktyki spirytystyczne, podejmowane nawet dla zabawy, czy dla przeżycia stanów emocjonalnych, nierzadko prowadzą do opętania demonicznego, a zawsze do stanów dręczenia szatańskiego, zranień psychicznych i niszczenia życia religijnego.

Astrologia

Inną formą okultyzmu, powiązaną ze złym duchem i cieszącą się powodzeniem, jest astrologia. Media zalewają nas programami promującymi astrologię jako sposób na beztroskie życie, czego skutkiem jest renesans różnych form wróżbiarstwa. Popularność horoskopów i przepowiedni jest tak ogromna, że prawie każda gazeta ma swój stały kącik astrologiczny. Mimo, że Katechizm Kościoła Katolickiego przestrzega przed angażowaniem się w astrologię (por. KKK 2115-2117), wielu praktykujących katolików, nie widząc nic złego w czytaniu horoskopów, zastanawia się czy nie jest to przesadna ostrożność. Lekceważenie zagrożenia może wynikać z niejednoznacznej terminologii. Na przestrzeni dziejów astrologia zmieniała swoje oblicze, a współcześnie jest zbiorem niespójnych wierzeń, nie mających pokrycia w nauce. W miarę rozwoju nauki astrologia utraciła swój prymat na rzecz astronomii. Wkrótce ta nowa dyscyplina wiedzy doprowadziła całkowitej do kompromitacji twierdzeń astrologii, jednak zwolennicy horoskopów przetrwali, zamykając się w fikcyjnym świecie legend i mitów, wobec którego metody naukowej weryfikacji okazały się niewystarczające. Do podstawowych tez współczesnej astrologii należy stwierdzenie, że „między konstelacjami gwiezdnymi, a zjawiskami na kuli ziemskiej istnieją pewne związki, które można jednocześnie formułować i rejestrować”.

Przeciw astrologii występuje współczesna nauka. Znany astronom, G. de Vaucouleurs, nazywa astrologię „przednaukową teorią, ściśle związaną z przesądem” o „wyimaginowanym oddziaływaniu” Kosmosu, przeznaczoną dla wielu ograniczonych umysłów. Astronomowie zarzucają mapom nieba, sporządzonym nawet przez renomowanych astrologów, duże odstępstwa do rzeczywistego układu ciał niebieskich. Oskarżają ich o dyletantyzm. Poza tym system zodiakalny, mający rzekomo wpływ na losy świata i ludzi, opiera się głównie na pięciu znanych w starożytności planetach. Rodzi się więc pytanie: czy odkrycie kolejnych planet nie miało wpływu na układ zodiakalny i na to, co z niego wynika? Ukazanie powyższych sprzeczności jest zaledwie zasygnalizowaniem wielu niczym nie potwierdzonych założeń astrologicznych i tez nie mających nic wspólnego z nauką. Światopogląd astrologii pojmuje bóstwo jako cały Kosmos z wszelkimi jego siłami i możliwościami, dla którego gwiazdy, ziemia i człowiek oraz siły kosmiczne stanowią całość, ściśle ze sobą związaną i wzajemnie na siebie oddziaływującą. Gwiazdy posiadają władzę kreowania wydarzeń i charakterów ludzkich, są im przypisane cechy osobowe i boskie. Tak panteistycznie rozumiany bóg niewiele ma wspólnego ze Stwórcą.

 „Przepowiednie astrologiczne są próbą manipulacji bez żadnego naukowego uzasadnienia”. Niektórzy jednak twierdzą, że przepowiednie astrologiczne się sprawdzają. Oczywiście, zasadniczą rolę mogła tu odegrać sugestia skłaniająca słuchacza do podświadomego działania na rzecz samospełnienia przepowiedni. Gdyby jednak wykluczyć sugestię i zaplanowane szalbierstwo, pozostaną trzy możliwe hipotezy wyjaśniające sukcesy astrologa: przypadkowa zgodność, wgląd w nasze losy dzięki naturalnym zdolnościom paranormalnym ludzkiego umysłu oraz działanie duchów (por. Dz 16, 16). Niebezpieczeństwo związane z aktywnością złych duchów powinno skłonić ludzi wierzących do zachowania ostrożności wszędzie tam, gdzie eksperymentuje się z odmiennymi stanami świadomości. Oczywiście jasnowidzenia nie można postrzegać wyłącznie przez pryzmat kontaktów z siłami nieczystymi. Badania nad wyjaśnieniem istoty tego zjawiska nadal trwają. Niemniej jednak, w pewnych okolicznościach zdolności jasnowidzenia mogą być skutkiem ingerencji demonicznej. Jak twierdzą osoby, które przeżyły głębokie nawrócenie, jego rezultatem był całkowity zanik uprzednich zdolności paranormalnych, w tym również jasnowidzenia.

Inne

Wśród innych przyczyn zniewoleń duchowych należy wspomnieć o różnorodnych wschodnich technikach medytacji takich, jak: joga, reiki, zen, czy też o praktykach z zakresu tzw. medycyny niekonwencjonalnej, do których zaliczyć można m.in. hipnozę, akupunkturę, apresurę czy inne sposoby leczenia wykraczające poza naukową interpretację.

Przedstawione powyżej przyczyny zniewoleń duchowych, wskazują na potrzebę czujności oraz korzystanie z odpowiednich środków wobec zagrażającego zła, które jest nie tylko metafizycznym brakiem dobra, ale bytem duchowym, osobowym, zbuntowanym przeciw Jedynemu Bogu i realnie zagrażającym zbawieniu człowieka.

Biblioteka formacji
„Nieustannie stykamy się, jeśli nie poprzez doniesienia mediów, to we własnych kontaktach, z kryzysem wspólnoty. W pewnym momencie osoba uświadamia...
Napełnienie Duchem Świętym i doświadczenie żywej, radosnej wspólnoty chrześcijańskiej, jakie staje się udziałem wielu osób w grupach i wspólnotach...
Od czego zacząć? Czy od przypomnienia i ogólnego rozważania, że w drugiej połowie XX wieku i aż po dzień dzisiejszy, nastał kryzys w przystępowaniu...
Jednym ze środków rozwoju życia duchowego są sakramenty. Przez nie - przy pomocy znaków - widoczna staje się niewidzialna łaska, która spływa na...
Z o. Robertem Bujakiem SJ, rozmawia Agnieszka Strzępka. Agnieszka Strzępka: Po co człowiekowi spowiedź? Dlaczego may się spowiadać? o. Robert Bujak...
Newsy
Drodzy Liderzy, Animatorzy, członkowie grup modlitewnych i wspólnot Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym! W związku z rozprzestrzenianiem się pandemii...
Nowa wizja funkcjonowania i współpracy Krajowego Zespołu Koordynatorów Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym (KZK), przedstawienie bp Andrzeja...
"Duch Jezabel nie działa nigdy sam. Nie chce być łatwo rozpoznany, dlatego „współpracuje” z duchem podziału. Jeśli w jakiejś wspólnocie kościelnej...
„Narodziny Jezusa nie zapewniają uspokajającego ciepła w kominku, ale boski dreszcz, który wstrząsa historią. Boże Narodzenie to zwycięstwo pokory...
Zmarł Bp Bronisław Dembowski, wieloletni i wypróbowany Przyjaciel Wspólnot Odnowy w Duchu Świętym, delegat KEP dla Odnowy oraz świa dek powstającej...