fbpx


Kościół czci Maryję jako Matkę Bożą od prawie od początku swego istnienia. Kult maryjny posiada bogate dzieje i długą tradycję. Niejednokrotnie Maryję przedstawiano w sposób wybitnie wyidealizowany, jako niedościgły wzorzec cnót. Przesadne formy kultu niekiedy wywoływały spory i zgorszenie, szczególnie u naszych braci protestantów. Po Soborze Watykańskim II Papież Paweł VI zwrócił uwagę, że należy dokonać pewnej zdrowej reformy kultu maryjnego. Z tego powodu w 1974 roku opublikował adhortację apostolską Marialis cultus, w której zawarł kilka zasad i wskazówek, jak powinien być sprawowany i odnowiony kult Najświętszej Maryi Panny w Kościele. Jedna z tych dróg odnowy nazywana jest przez teologów drogą antropologiczną, to znaczy należy przybliżyć współczesnemu chrześcijaninowi Maryję jako wzór człowieka wierzącego.

 

W oddawaniu czci Najświętszej Dziewicy należy starannie zwrócić uwagę na osiągnięcia myśli, które są pewne i potwierdzone przez naukę o człowieku. Przyczyni się to bowiem do usunięcia jednej z przyczyn trudności napotykanych w oddawaniu czci Matce Pana, to znaczy różnicy pomiędzy niektórymi treściami tej czci a dzisiejszymi poglądami antropologicznymi i sytuacją psychologiczno-społeczną, gruntownie zmienioną, w jakiej żyją i działają ludzie naszych czasów. Dostrzega się bowiem, iż trudno jest włączyć obraz Dziewicy - jaki wyłania się z pewnego typu pobożnej literatury - w dzisiejsze warunki życia, a w szczególności w warunki życia kobiety: czy to we wspólnocie rodzinnej, w której prawa i postęp obyczajów słusznie przyznają jej równość z mężem i władzę w kierowaniu życiem rodzinnym; czy w dziedzinie politycznej, w której w wielu krajach zyskała możność włączania się w sprawy publiczne tak samo jak mężczyźni; czy w dziedzinie społecznej, gdzie rozwija ona swoją działalność na różnych stanowiskach, z każdym dniem coraz bardziej wychodząc poza wąską wspólnotę rodzinną; czy w dziedzinie nauki, gdzie daje się jej nowe możliwości badania naukowego i sukcesu intelektualnego. Następstwem tego u niektórych jest pewna niechęć do kultu oddawanego Dziewicy oraz trudność w wyborze Maryi Nazaretańskiej jako wzoru, ponieważ granice Jej życia - jak powiadają wydają się ciaśniejsze w porównaniu z rozległymi terenami działalności dzisiejszego człowieka. (MC 34)

Papież Paweł VI przypomina również, że Kościół stawiał Maryję za wzór nie dlatego, że życie jej było pełnie niezwykłych i bohaterskich czynów dokonanych w specjalnych okolicznościach społeczno-historycznych, ale dlatego, że w swoim zwyczajnym życiu przylgnęła całkowicie i z poczuciem odpowiedzialności do woli Bożej (Łk 1, 38). Maryja dała przykład, jak należy przyjmować Słowo Boże  i jak należy działać i służyć z miłością Bogu i człowiekowi. W tym Maryja jest pierwszą Uczennicą swego Syna (MC 35). Maryja uczy dzieci Boże jak słuchać Słowa, jak odpowiadać na nie modlitwa i jak można płodnie działać, zachowując swoje dziewicze serce oddane tylko jednemu Oblubieńcowi (MC 16-19). Jako uczennica Maryja jest wyjątkowa w swojej zwyczajności. Dobry uczeń zawsze jest otwarty na swojego mistrza, każde jego słowo zapisuje w swoim sercu i swoim umyśle i co najważniejsze, tak zdobytą wiedzę nieustannie potwierdza swoim postępowaniem. Przyjrzyjmy się, w jaki sposób Maryja spełnia wszystkie warunki bycia uczniem Chrystusa.

Maryja słucha Słowa

Od samego początku Maryja ukazuje się nam jako ta, która jest uważnie wsłuchana w Słowo Boże. Bez wiary wynikającej z dobrej znajomości Pisma św. Maryja nie byłaby w stanie przyjąć i zgodzić się na Tajemnicę Wcielenia. Scena Zwiastowania opisana przez św. Łukasza (Łk 1,26-38) jest umiejscowieniem Maryi w postawie doskonałego ucznia. Tajemnica Wcielenia jest najpełniejszym i najbardziej wzniosłym przejawem otwarcia się Maryi na Słowo Boże. W scenie Zwiastowania widzimy Maryję, która została zaproszona do dialogu ze Stwórcą. Stosownie do świadomości tego szczególnego zadania, Maryja czynnie i w wolny sposób zgadza się nie na jakąś przypadkową sprawę, lecz na wydarzenie wieków – Wcielenie Słowa stając się Bożą Rodzicielką (MC 37).

Maryja, reprezentując cały naród wybrany, jest ucieleśnieniem Nowego Izraela – w imieniu całego narodu przyjmuje obietnicę mesjańską. W ten sposób Bóg powraca, aby zamieszkać wśród swojego ludu w Maryi – córze nowego przymierza. Swoim „fiat” Maryja wypełnia akt wiary, nie tylko osobistej, ale także społecznej. Słowo „tak” Maryja wypowiada w imieniu nie tylko osobistym, lecz w imieniu całego Izraela, w imieniu całej ludzkości, która uwierzy w Jej Syna. To czego nie udało się zrealizować Izraelowi z powodu jego niedowiarstwa i nieposłuszeństwa, Maryja wypełnia swoją wiarą i posłuszeństwem. Jak stary Izrael miał początek w akcie wiary Abrahama, tak nowy Izrael ma swój początek w akcie wiary Maryi. Wiara wyrażona przez „tak” wobec Chrystusa niejednokrotnie zawiera w sobie bezradność i poddanie się nie zawsze zrozumiałej dla człowieka Bożej woli. Jedynym rozwiązaniem jest przyjęcie i zaakceptowanie wszystkiego, a następnie rozważanie tego w sercu. Taka jest postawa Maryi. Stając się Matką Boga odpowiedziała Jego wysłannikowi: „Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa” (Łk 1,38). Maryja przyjęła Słowo z całym zaufaniem jako prawdę, mimo, ze wszystkie okoliczności zewnętrzne przemawiały przeciw temu.

Przyjęcie Słowa Bożego dla Maryi oznacza wejście na drogę naśladowania Jej Syna. Pozostaje z nim pomimo smutku, bezradności i niezrozumienia. Maryja poświadcza tym samym, że wiara to coś więcej niż ufne przyzwolenie serca. Nabiera ona pełnego wyrazu wówczas, gdy okazuje się wymagająca i gdy skłania nas do pozostania przy Chrystusie we wszystkich możliwych sytuacjach życiowych, z niezrozumieniem i cierpieniem włącznie. Poprzez swoje przylgnięcie i wsłuchanie się w Jezusa Maryja stała się niepowtarzalną współpracownicą Boga w dziele zbawienia. Pozostaje ona do dziś wyjątkowym i niezwykle cenionym świadkiem swojego Syna.

Wychowując swego Syna Maryja odbyła prawdziwą pielgrzymkę wiary, począwszy od Zwiastowania, przez Narodziny do Zmartwychwstania i Zesłania Ducha Świętego. Sama będąc opiekunką Jezusa stała się Jego wierną uczennicą. Jezus wychowywał swoją Matkę w oparciu o doświadczenie swego cnotliwego życia, według następujących reguł: miłości Boga i ludzi, pobożności, dobroduszności, dobroci, pokoju, pokory i cierpliwości, szacunku i posłuszeństwa wobec rodziców, postu modlitwy i dobrych uczynków. Chrystus Pan nauczał tego najpierw przez czyny potem przez swoje słowa. Maryja była więc od początku prawdziwą uczennicą swego Syna, prawdziwą Matką wiedzy i Córką nadziei, ponieważ nie patrzyła na Niego w sposób ludzki, jak na zwykłego człowieka, lecz służyła Mu z szacunkiem jako Synowi Bożemu i przyjmowała jego słowa jako słowa Boga.

W Nazarecie, mając stały kontakt z dorastającym Jezusem, starała się zgłębić Jego tajemnicę, chciała poznać i jednocześnie odkryć głębsze znaczenie Jego obecności. W postawie kontemplacji i adoracji wsłuchiwała się w każde słowo, w każdy gest swego Syna, a nade wszystko w sposób doskonały wypełniała objawione zamiary Boże. Idąc za Jezusem i słuchając Jego słowa, Maryja wzrastała w wierze. Obcując codziennie z niewypowiedzianą tajemnicą Boga, który stał się człowiekiem, sama jako pierwsza zalicza się do grona tych ubogich i „prostaczków”, o których Jezus mówił błogosławiąc Ojca za to, że „że zakrył te rzeczy przed mądrymi, a objawił je prostaczkom” (Mt 11,27). (Jan Paweł II, Encyklika Redemptoris Mater, nr 17)

Maryja odpowiada na Słowo

W życiu Maryi usłyszane Słowo Boże spontanicznie przemienia się w czyn. Po Zwiastowaniu widzimy jak Maryja pośpiesznie udaje z pomocą do swojej krewnej Elżbiety (Łk 1,41-45). Potem ukazuje się nam w momencie narodzenia, gdy już jako Boża Rodzicielka, w rozradowaniu okazuje pasterzom i magom swojego pierworodnego Syna. W świątyni Jerozolimskiej złożywszy dar ubogich, usłyszała od Symeona, że Jezus będzie znakiem sprzeciwu, a jej duszę przeniknie miecz, aby wyszły na jaw zamysły serc wielu (Łk 2, 34-35). Następnie po raz kolejny spotykamy Maryję w świątyni, gdy po skończonych uroczystościach Święta Paschy odnajduje zagubione i z bólem szukane Dziecię Jezus, zajęte tym, co było Jego Ojca (KK 57).

Św. Jan ukazuje Maryję się na początku działalności publicznej swojego Syna. Na weselu w Kanie Galilejskiej zaznacza Ona swoją obecność w sposób bardzo wymowny. Przejęta litością nad zaniepokojonymi małżonkom spowodowała swym wstawiennictwem początek znaków Jezusa Mesjasza. Od tej chwili Błogosławiona Dziewica, podobnie jak inni uczniowie idzie w pielgrzymce wiary. Jednak jest od nich doskonalsza i swoje zjednoczenie z Synem utrzymała wiernie aż po Krzyż (KK 58).

W sposób wolny i odważny poświęciła się miłości Boga. Nie poddawała się biernie sprawom i kolejom losu. Nie była również kobietą ulegającą jakiejś wyobcowującej religijności. Przeciwnie odważnie obwieściła, że Bóg jest obrońcą ludzi słabych i uciskanych, i że składa z tronu mocarzy świata (Łk 1, 51-53). Maryja jako dzielna niewiasta doświadczyła ubóstwa i cierpień, pośpiesznej ucieczki do i wygnania (Mt 2,13-23), a co najważniejsze za jej przyczyną w społeczności apostolskiej zrodziła się wiara w Boską godność Jezusa. Na górze Kalwarii swoje macierzyńskie posłannictwo, mocą umiłowanego Syna, Maryja rozciągnęła na wszystkich ludzi. Wczytując się w karty Ewangelii, możemy łatwo zauważyć, że Ona z wielka pokorą, ale i odwagą wypełniała naukę Swego Syna Jezusa Chrystusa. Niepokalana Dziewica jawi się nam jako wzór doskonałego ucznia Chrystusowego; ucznia, który jest rzecznikiem sprawiedliwości wyzwalającej uciśnionych i miłości przychodzącej z pomocą potrzebującym, a zwłaszcza jest czynnym świadkiem miłości budującej Chrystusa w duszach ludzkich.

Maryja z uczennicy powołana na nauczycielkę pozostaje nią już na wieki. W szkole Maryi Kościół nadal uczy się: radykalizmu, dziewiczej zgody, bezwarunkowego przyjęcia woli Bożej, kontemplacyjnego wymiaru życia, macierzyńskiej bezinteresowności, promieniującej miłości, hojnej służby, a nade wszystko słuchania i rozważania Słowa Bożego. W tej szkole Kościół otwarty na działanie Ducha Świętego podąża za wzorem i przykładem swej Nauczycielki, a tym samym staje się ekspertem w zakresie nadziei, miłości i wiernej służby. 

Zakończenie

Przez całe swoje życie Maryja wypełnia słowa wypowiedziane przy Zwiastowaniu, ze jest służebnicą Pańską. Maryja żyła w nieustannej bliskości Boga. Związek ten wynikał nie tylko z jej Bożego macierzyństwa ale także z jej wsłuchania się w Słowo Boże. Taki związek z Bogiem przynosi Jezus każdemu, kto chce z uczniowską gorliwością wypełnić Jego słowa, a porównuje do tych więzów, które łączyły Go Matką: „bo kto pełni wolę Ojca Mego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostra i matką” (Mt 12,50). W Maryi – pierwszej uczennicy swego syna, zawarty jest również imperatyw, konieczność jej naśladowania przez Kościół. Lud Boży w pełni będzie urzeczywistniał siebie, gdy będzie jak Maryja – pełną ufności uczennicą Pańską. Kto chce w pełni należeć do Chrystusa, powinien odwzorowywać w sobie postawę Maryi. W maryjności Kościoła  szczególny akcent pada na Maryję, która jest wzorem wiary i posłuszeństwa.

Biblioteka formacji
„Nieustannie stykamy się, jeśli nie poprzez doniesienia mediów, to we własnych kontaktach, z kryzysem wspólnoty. W pewnym momencie osoba uświadamia...
Napełnienie Duchem Świętym i doświadczenie żywej, radosnej wspólnoty chrześcijańskiej, jakie staje się udziałem wielu osób w grupach i wspólnotach...
Od czego zacząć? Czy od przypomnienia i ogólnego rozważania, że w drugiej połowie XX wieku i aż po dzień dzisiejszy, nastał kryzys w przystępowaniu...
Jednym ze środków rozwoju życia duchowego są sakramenty. Przez nie - przy pomocy znaków - widoczna staje się niewidzialna łaska, która spływa na...
Z o. Robertem Bujakiem SJ, rozmawia Agnieszka Strzępka. Agnieszka Strzępka: Po co człowiekowi spowiedź? Dlaczego may się spowiadać? o. Robert Bujak...
Newsy
Drodzy Liderzy, Animatorzy, członkowie grup modlitewnych i wspólnot Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym! W związku z rozprzestrzenianiem się pandemii...
Nowa wizja funkcjonowania i współpracy Krajowego Zespołu Koordynatorów Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym (KZK), przedstawienie bp Andrzeja...
"Duch Jezabel nie działa nigdy sam. Nie chce być łatwo rozpoznany, dlatego „współpracuje” z duchem podziału. Jeśli w jakiejś wspólnocie kościelnej...
„Narodziny Jezusa nie zapewniają uspokajającego ciepła w kominku, ale boski dreszcz, który wstrząsa historią. Boże Narodzenie to zwycięstwo pokory...
Zmarł Bp Bronisław Dembowski, wieloletni i wypróbowany Przyjaciel Wspólnot Odnowy w Duchu Świętym, delegat KEP dla Odnowy oraz świa dek powstającej...