Spis treści

(fot. PAP/EPA/MASSIMO PERCOSSI)
(fot. PAP/EPA/MASSIMO PERCOSSI)

Sala audiencji Pawła VI, 8 czerwca 2019 r.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

               Lubię, jak w niektórych krajach ludzie witają się w tym okresie wielkanocnym, nie mówiąc „Dzień dobry” lub „Dobry wieczór”, ale słowami „Jezus zmartwychwstał”. Pozdrówcie się więc w ten sposób, mówiąc razem: „Jezus zmartwychwstał”! Tak, Jezus żyje!

 

               Ta Pięćdziesiątnica rozpoczyna nowy etap w podróży zainaugurowanej przez Odnowę Charyzmatyczną pięćdziesiąt dwa lata temu. Odnowa Charyzmatyczna, która rozwinęła się w Kościele z woli Boga, parafrazując św. Pawła VI, stanowi „wielką szansę dla Kościoła”.

               Dzisiaj, w imieniu całego Kościoła, dziękuję Międzynarodowym Służbom Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej (ICCRS) i Bractwu Katolickiemu za misję, którą wypełniali w ciągu ostatnich trzydziestu lat. Wytyczyliście szlak i dzięki waszej wierności CHARIS stał się dzisiaj rzeczywistością. Dziękuję Wam! Moje podziękowania kieruję również ku czteroosobowemu zespołowi, któremu powierzyłem stworzenie tej wyjątkowej nowej służby. Jestem również wdzięczny Dykasterii ds. świeckich, rodziny i życia w osobie kardynała Farrella, który Wam pomógł.

               Dziś jedna rzecz się kończy, a druga się zaczyna. Rozpoczyna się nowy etap tej podróży. Etap naznaczony komunią między wszystkimi członkami rodziny charyzmatycznej, w której potężna obecność Ducha Świętego objawia się dla dobra całego Kościoła. Obecność, która czyni każdego równym, ponieważ każdy narodził się z tego samego Ducha: wielki i mały, stary i młody, zaangażowany na poziomie ogólnoświatowym lub lokalnym, wszyscy tworzą całość, która jest zawsze większa niż część. 

Nowa i wyjątkowa służba komunii

               Nowa. Jak już mówiłem w Circo Massimo, to, co nowe, może być destabilizujące. Na początku istnieje poczucie niepewności co do zmian, które przynosi nowość. Czasami wolimy własny sposób działania i odsuwamy się od reszty. To jest pokusa diabła. Kiedy ktoś myśli: „Nie, moja droga jest lepsza” lub „Wolę stare od nowego”, jest w tym diabeł, ponieważ odcina mnie od jedności ze wszystkimi innymi. To prawda, że pewien strach przed tym, co nowe, jest całkiem ludzki, ale nie powinno tak być w przypadku osób duchowych. „Oto wszystko nowe czynię”, mówi Pan w Księdze Apokalipsy (21, 5). Nasz Bóg jest Bogiem nowości. Nowe rzeczy Boże są zawsze błogosławieństwem, ponieważ wypływają z Jego kochającego serca. Zawsze jest pokusa, by powiedzieć: „Jest nam dobrze tak jak jest; wszystko idzie dobrze, po co zmieniać? Zostawmy rzeczy takimi, jakimi są; wiemy, co robimy”. Ten rodzaj myślenia nie pochodzi od Ducha. Być może z ducha świata, ale nie z Ducha Świętego. Nie popełniaj tego błędu. To Pan mówi: „Wszystko czynię nowe”.

               Nowa i wyjątkowa. Służba mająca pomagać wszystkim grupom charyzmatycznym, które Duch wzbudził na świecie. Nie, jedno biuro, które mogłoby służyć niektórym i inne biuro, aby służyć innym, itd. Nie! Jedna służba dla wszystkich.

               Służba. Nie, zarządzanie. Może się zdarzyć, że w każdej organizacji ludzkiej, świeckiej lub religijnej, istnieje pokusa, by szukać osobistych korzyści. I ambicja, by się wyróżniać, prowadzić, zarabiać… To się nigdy nie zmienia. Korupcja wchodzi w ten sposób. Nie: służba, zawsze służba. W służbie nie chodzi o napełnianie naszych kieszeni - diabeł wchodzi przez kieszenie - służba polega na dawaniu, dawaniu, dawaniu siebie.

               Komunia. Z sercami jako jednością zwróconymi do Ojca i świadczącymi o jedności w różnorodności: różnorodność charyzmatów, które Duch wzbudził w ciągu ostatnich pięćdziesięciu dwóch lat. „Rozszerz przestrzeń twego namiotu”, czytamy w proroctwie Izajasza (54, 2), aby wszyscy mogli tam mieszkać jako członkowie jednej rodziny. Rodzina, w której jest tylko jeden Bóg i Ojciec, jeden Pan Jezus Chrystus i jeden Duch życia. Rodzina, w której nikt nie jest ważniejszy od drugiego, ani z racji wieku, inteligencji czy zdolności, ponieważ wszyscy są umiłowanymi dziećmi tego samego Ojca. Pod tym względem przykład ciała i członków św. Pawła przemawia wymownie do nas wszystkich (por. 1 Kor 12, 12-26). Każdy członek ciała potrzebuje wszystkich innych. Wszyscy razem.

               Widzę, że w Międzynarodowej Służbie Komunii jest przedstawicielka ludzi młodych. Czy jest ona tutaj? Gratulacje! Cieszę się twoim szczęściem. Młodzi ludzie są przyszłością Kościoła. To prawda, ale są też teraźniejszością: teraźniejszością i przyszłością Kościoła. Cieszę się, że pokreśliliście ich obecność i daliście im możliwość podjęcia właściwej im odpowiedzialności, która jest ich udziałem, aby zobaczyć teraźniejszość nowymi oczami i spojrzeć w przyszłość razem z Wami.

               Widzę również, że CHARIS ma teraz prawa do publikacji Dokumentów Malines. Przewodniczący dał mi ich hiszpańskie tłumaczenie. Dziękuję Ci! To coś dobrego. Sprawcie, aby te dokumenty były znane! Jak już mówiłem przy różnych okazjach, są one „podręcznikiem użytkownika”, kompasem strumienia łaski.

Prosiliście mnie, abym wam powiedział, czego Papież i Kościół oczekują od tej nowej służby, od CHARIS i od całej Odnowy Charyzmatycznej. Ale pozwólcie mi zażartować przez chwilę i zapytać, czego Papież oczekuje od „duchaczy”! (śmiech). Czego oczekuje od was papież? Oczekuję, aby wasz ruch:

- dzielił się chrztem w Duchu Świętym ze wszystkimi w Kościele. To jest łaska, którą otrzymaliście. Przekazujcie ją! Nie zatrzymujcie jej dla siebie!

- służył jedności ciała Chrystusa, Kościoła, wspólnoty wierzących w Jezusa Chrystusa. Jest to bardzo ważne, ponieważ Duch Święty wzbudza jedność w Kościele, ale także różnorodność. Osobowość Ducha Świętego jest interesująca: poprzez charyzmaty tworzy największą różnorodność, ale potem harmonizuje charyzmaty w jedności. Święty Bazyli mówi, że „Duch Święty jest harmonią”; tworzy harmonię: harmonię w Duchu i harmonię między nami.

- służył biednym i najbardziej potrzebującym, fizycznie lub duchowo. Nie oznacza to, jak niektórzy mogliby sądzić, że nagle Odnowa miałaby stać się komunistyczna. Nie, Odnowa ma stać się bardziej ewangeliczna, ponieważ jest to w Ewangelii.


Te trzy rzeczy – chrzest w Duchu Świętym, jedność w ciele Chrystusa i służba ubogim – są formami świadectwa, do dawania którego wszyscy jesteśmy powołani na mocy chrztu, dla ewangelizacji świata. Chodzi o ewangelizację, która nie jest prozelityzmem, ale przede wszystkim świadectwem: świadectwem miłości. „Zobaczcie, jak się miłują”. To właśnie robiło wrażenie na tych, którzy spotkali pierwszych chrześcijan. „Zobaczcie, jak oni się miłują”.

               Czasami o wielu wspólnotach można by raczej powiedzieć: „Zobaczcie, jak oni plotkują o sobie nawzajem!”. To nie pochodzi od Ducha Świętego. „Zobaczcie, jak oni się miłują”. Ewangelizować to kochać; to dzielić się miłością Boga z każdym: mężczyzną, kobietą i dzieckiem. Można ustanowić biura ewangelizacji, można starannie zaplanować i wdrożyć programy, ale bez miłości, bez wspólnoty są bezużyteczne! „Zobaczcie, jak oni się miłują”. Na tym właśnie polega wspólnota. W drugim liście św. Jana znajduje się ostrzeżenie, napomnienie, w wersecie 9. Mówi ono: „Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód, a nie trwa w nauce [Chrystusa], ten nie ma Boga. Kto trwa w nauce [Chrystusa], ten ma i Ojca, i Syna” (2 J 2,9).

               Być może niektórzy będą kuszeni, by pomyśleć: „Nie, zorganizujmy to w ten lub inny sposób, zbudujmy ten dom w ten lub inny sposób…”. Ale miłość musi być najważniejsza. Z samą ideologią lub metodologią możemy „wyjść poza” wspólnotę, a Jan powiedział nam: „To jest duch świata, a nie Duch Boży”. „Zobacz, jak się kochają”.

Drodzy członkowie Odnowy Charyzmatycznej, nurtu łaski Ducha Świętego, bądźcie świadkami tej miłości! I proszę, módl się za mnie.

               A teraz chciałbym przewidzieć o dwadzieścia pięć minut – później, jeśli chcecie, możecie to zrobić sami – ale razem z wami chciałbym przewidzieć do dwudziestu pięciu minut akt, który cały Kościół realizuje dzisiaj: minuta ciszy dla pokoju. Czemu? Bo dziś jest rocznica, piąta rocznica spotkania tutaj w Watykanie między prezydentami państwa palestyńskiego a państwem Izrael. Modliliśmy się razem o pokój, a dziś na całym świecie, po trzynastu godzinach, nastąpi chwila ciszy. Zróbmy to teraz, przed błogosławieństwem, wszyscy razem, stojąc. Dziękuję Ci. Dla społeczności Odnowy być cichym jest coś niemal heroicznego!. Dziękuję Ci! A teraz dam ci moje błogosławieństwo. Chrystus zmartwychwstał!

               A teraz chciałbym antycypować o dwadzieścia pięć minut – później, jeśli chcecie, możecie to zrobić sami – ale razem z wami chciałbym uprzedzić o dwadzieścia pięć minut akt, który podejmuje dziś cały Kościół: minuta ciszy dla pokoju. Czemu? Bo dziś jest rocznica, piąta rocznica spotkania tutaj w Watykanie między prezydentami państwa palestyńskiego a państwem Izrael. Modliliśmy się razem o pokój, a dziś na całym świecie, o godzinie trzynastej, nastąpi minuta ciszy. Zróbmy to teraz, przed błogosławieństwem, wszyscy razem, stojąc. Dziękuję Wam. Dla wspólnot Odnowy trwanie w ciszy jest czymś niemal heroicznym!. Dziękuję Wam! A teraz dam Wam moje błogosławieństwo. Chrystus zmartwychwstał!

Tłumaczenie: ks. Wojciech Nowacki